Głodówka

Czasy, w których obecnie żyjemy, nie są łaskawe dla osób z nadwagą. W pogoni za szczupłą sylwetką często podejmują bardzo drastyczne rozwiązania. Wśród nich na plan pierwszy wysuwają się diety jednoskładnikowe lub też – o wiele bardziej niebezpieczne dla zdrowia – głodówki.

Zabijamy zbędne kalorie, czyli 5 mitów na temat głodówek

Głodówka pomaga schudnąć

To niestety najczęściej powtarzany mit, dotyczący głodówek. Osoby walczące z nadwagą, są jednak przekonane o jego prawdziwości. Na początku faktycznie możemy zauważyć pewne drgania wagi w dół, lecz później i tak wszystko wraca do punktu wyjścia, jak tylko znów zaczynamy jeść.

Dodatkowo stosując głodówkę, nie dostarczamy naszemu organizmowi, potrzebnej mu do prawidłowego funkcjonowania energii, natomiast skutki niedożywienia mogą być dramatyczne. Począwszy od braku sił fizycznych, poprzez zaburzenie metabolizmu, po nieodwracalne zmiany w psychice. Anoreksja (jadłowstręt) czybulimia (kontrolowana żarłoczność), obniżenie nastroju, omdlenia czy zasłabnięcia to tylko niewielki przekrój tego, jak szkodliwa może okazać się w naszym przypadku głodówka.

Głodówkę może stosować każdy

To również często powtarzany mit dotyczący głodówek. On również nie jest prawdziwy. Dlaczego? Ponieważ głodówka – jak sama nazwa wskazuje – pozbawia organizm jedzenia. Jednocześnie ogranicza drastycznie ilość kalorii niezbędnych do właściwego jego funkcjonowania. Z tego też względu nie powinny jej stosować osoby starsze ani osłabione przez choroby – głównie te o charakterze przewlekłym. Poza tym głodówki nie są też wskazane dla dzieci czy nastolatki, których organizmy nadal się rozwijają. Głodówki nie są też dobre dla osób chorujących na serce czy z problemami układu pokarmowego. W ich przypadku o głodówce, powinien zadecydować lekarz.

Częste głodówki wzmacniają organizm i są dobre dla urody

Nic bardziej mylnego. Jeśli nie jemy, nie dostarczamy organizmowi potrzebnych mu substancji jak białko,witaminy czy minerały. Tym samym doprowadzamy do spadku odporności. Pozbawiony tej naturalnej ochrony organizm, nie potrafi się obronić przed atakującymi go drobnoustrojami jak bakterie czy wirusy. Dodatkowo pojawia się u nas wówczas syndrom notorycznego zmęczenia. Na głodówki źle reaguje także nasza skóra, która traci swoją gęstość, elastyczność i jędrność.

Na głodówce najlepiej chudną osoby bardzo grube

Niestety to kolejny mylny mit, który dotyczy głodówek. Osoby z dużą nadwagą, drastycznie ograniczając jedzenie, tylko sobie szkodzą. Po pierwsze – w przypadku dużej nadwagi, należy ją zrzucać JEDYNIE pod kontrolą lekarza, stopniowo redukując ilość dostarczanych w pożywieniu kalorii. Po drugie – nawet, jeśli uda nam się szybko stracić zbędne kalorie, to bardzo szybko je odzyskamy. Głodówki sprzyjają bowiem efektowi jo-jo.

Tylko głodówka plus aktywność fizyczna daje zadowalające efekty!

To również mit, a przy tym zaprzeczenie samo w sobie. Otóż stosując głodówkę, nie dostarczamy organizmowi energii, która jest niezbędna do wykonywania ćwiczeń fizycznych. Decydując się jednak na włączenie ich do planu dnia, pozbawimy się resztek sił i w efekcie może dojść do skrajnego wyczerpania, zasłabnięcia, omdleń oraz zawrotów i silnych bóli głowy.

Jak walczyć z nocnym głodem?

Wieczorne objadanie to jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez osoby borykające się z nadwagą. Jak sprawić, żeby odchudzanie było bardziej skuteczne, a dostarczane wieczorami kalorie nie odkładały się w biodrach?

W tym przypadku na nic zdadzą się tabele czy kalkulatory kalorii. Jeśli twoim celem jest skuteczne odchudzanie – nie możesz pozwalać sobie na dostarczanie dodatkowych kalorii nocą. Musisz być jednak gotowa na długą walkę – wieloletnich przyzwyczajeń nie da się bowiem pozbyć od razu. Ważny przy tym jest upór i konsekwencja.

Regularność kluczem do sukcesu

Jeśli po jedzenie sięgasz nocną – oznacza to, że za mało energii dostarczasz swojemu organizmowi w ciągu dnia. Dlatego pierwszym krokiem w walce z nocnym jedzeniem powinno być ustalenie harmonogramu posiłków. Co ważne – żadnego z nich nie wolno pominąć. Nawet jeśli nie będziesz wtedy głodna powinnaś zjeść śniadanie, lunch czy kolację. Musisz nauczyć swój organizm tego, że zaczynasz dostarczać mu energię o konkretnych porach. Początkowo oczywiście będzie to trudne. Zwłaszcza, jeśli nie przepadasz za gotowaniem. Możesz jednak ułatwić sobie życie i przez pierwszych kilka tygodni korzystać z diety na telefon.

Każdego dnia otrzymasz zbilansowane posiłki, pełne niezbędnych wartości odżywczych. Zostaną one przygotowane w oparciu o tabele kalorii i zapotrzebowanie twojego organizmu. Gdy już przyzwyczaisz swój organizm do jedzenia o konkretnych porach – będziesz mogła stopniowo rezygnować z diety na telefon, na rzecz posiłków przygotowywanych samodzielnie. Nie zapominaj o zwiększeniu ilości wypijanych płynów. Najlepiej, jeśli będziesz sięgać po wodę mineralną.

Na biurku w pracy i w torebce powinnaś mieć ze sobą małą butelkę, która będzie Ci przypominać o regularnym nawadnianiu. Smak wody możesz urozmaicić plasterkiem sezonowego owocu lub liściem mięty.

Bądź gotowa na nocny alarm

Z pewnością będzie ci ciężko oszukać organizm i z dnia na dzień zrezygnować z jedzenia w nocy. Warto przygotować się wcześniej na taką ewentualność i mieć w lodówce schowany np. talerz pełen warzyw. Może to być fasolka szparagowa, pomidor czy marchewka. Wiosną i latem warto korzystać z warzyw, które dostarczają wielu cennych substancji odżywczych i przy okazji nie mają wiele kalorii. Przykładowo można odpowiednio wcześniej ugotować na parze kalafiora czy szparagi i trzymać w lodówce na „czarną godzinę”. Ważne jest, aby zrezygnować z ciężkich przekąsek np. kanapek a także owoców, które zawierają cukier. Innym sposobem na „zabicie” wieczornego głodu może być wypicie ciepłej herbaty.

Jak sobie radzić z podjadaniem?

Podjadanie to największy grzech odchudzających się i największy niszczyciel wszelkiego rodzaju diet. Kawałek urodzinowego ciasta przyniesionego przez koleżankę z pracy, czekoladka do popołudniowej kawy i paczka chipsów do wieczornego oglądania ulubionego serialu – innymi słowy cała masa zbędnych kalorii, tłuszczu i cukru! Jak z tym walczyć?

Podjadanie może mieć różne oblicza i przyczyny. Przykładowo, można podjadać w nocy. Plądrowanie lodówki o tej specyficznej porze ma nawet swoją nazwę – Night Eating Syndrome, w skrócie NES. Jeśli zaczynasz odczuwać głód w drugiej części dnia, najchętniej sięgasz po węglowodany, a w dzień jesteś senny i apatyczny – bardzo prawdopodobne, że twoim problemem jest właśnie NES.

Nie wszyscy jednak w sekrecie przed innymi, wybierają się na nocne eskapady do kuchni. Podjadanie może być spowodowane również złą dietą czy stresującą pracą. Nasze menu może być zbyt ubogie i nie dostarczać wystarczającej ilości energii. Może się też zdarzyć coś zupełnie odwrotnego – spożywasz zbyt dużo śmieciowego jedzenia. Dlatego warto przez tydzień spisywać wszystko, co zjadasz. Nie wolno jednak oszukiwać.Na liście powinien się znaleźć każdy cukierek, chips czy kebab. Z takim dzienniczkiem warto udać się do dietetyka, który podpowie, czego brakuje w diecie.

Regularne jedzenie – kluczem do sukcesu

Postaraj się jeść regularnie. Jeśli nauczysz organizm, że dostarczasz mu dawkę niezbędnych składników o określonej porze – nie będzie dopominał się o więcej w tzw. międzyczasie. Przy obecnym tempie życia to bardzo karkołomne zadanie. Dobrym sposobem jest przynoszenie jedzenia do pracy w małych pudełkach. Na posiłek wystarczy poświęcić wtedy 15 minut co trzy – cztery godziny. Można, dla pamięci, ustawić alarm w telefonie. Dobrym pomysłem jest również zaangażowanie w projekt koleżanki z pracy, gdyż razem raźniej mierzyć się z wszelkimi przeciwnościami. Osoby bardziej zapracowane mogą skorzystać z usług firm cateringowych, które do pracy mogą dostarczać kilka zbilansowanych posiłków.

Przekąski zastąp napojem

Jeśli podjadasz z nudów, nie trzymaj jedzenia w zasięgu ręki. Naukowo udowodniono bowiem, że jeśli jedzenie towarzyszy innej czynności, np. czytaniu nudnego raportu czy oglądaniu filmu, nie skupiamy się na nim i pochłaniamy o wiele większe porcje niż normalnie. Zamiast tego trzymaj na biurku butelkę wody mineralnej lub kubek herbaty – z pewnością nie wyrządzą one takich szkód organizmowi jak paczka ciastek. Jeśli lubisz soki, wybieraj te świeżo wyciskane, które zawierają tylko naturalne cukry zawarte w owocach i warzywach. Unikaj napojów gazowanych. Jeśli znudzi Ci się woda, możesz zmienić jej smak liściem mięty, cytryną czy też odrobiną cynamonu lub imbiru.

Jeśli jednak czujesz, że nie dasz rady jednocześnie zrezygnować ze wszystkich niezdrowych przekąsek, pić więcej wody i regularnie jeść, spróbuj następującego fortelu. Niezdrowe przekąski zamień na owoce i warzywa. Najlepiej pokroić na części jabłko, kiwi czy świeżego ogórka i sięgać po to w razie nagłej potrzeby. Słodycze można też zastąpić orzechami czy suszonymi owocami, ale w ograniczonych ilościach.

Głodówka
Oceń Artykuł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here